Ostatnia
modyfikacja:
2017-03-12

5.3. Mini ogród botaniczny w Zawadzie

Licznik odwiedzin:

Pod koniec maja 2015 r., w związku z narodzinami naszej córeczki Magdy, przeprowadziliśmy się wraz z żoną Kasią do jej domu położonego w niewielkiej, malowniczej wsi Zawada. Dom stoi na dużej, ok. 1ha działce położonej pod lasem. Od razu wpadłem na pomysł, aby część tej działki przeznaczyć - jakże by inaczej - na utworzenie czegoś w rodzaju "mini ogrodu botanicznego" :). No i zaczęło się. Chcąc podejść do sprawy profesjonalnie, napisałem program pozwalający na graficzne planowanie, tj. rozmieszczanie drzew w odpowiednich odległościach od siebie i zgodnie z ich preferencjami. Początkowo wybraliśmy miejsce na samej górze działki, oddalone od domu o ok. 200m. Miało ono wymiary nieco ponad 20x20m. Zaplanowałem zasadzenie tam ok. 70 drzewek i zabrałem się za przygotowanie terenu. M.in. wykarczowałem (ręcznie wyrwałem z korzeniami!) wszystkie ostrożnice i duże chwasty oraz zleciłem zaoranie poletka. Cały czas jednak jedna myśl nie dawała mi spokoju, mianowicie że daleko od domu ten nasz "OgroBotek" :(. Rozmyślałem więc nad tym co zrobić, aby go przybliżyć. No i w końcu wykombinowałem, że najlepsza będzie lokalizacja... tuż obok domu :). Teren jest tu wprawdzie nierówny, ale przynajmniej będzie można na drzewka patrzeć z okna i wejść do lasku nie pononując kilkuset, a zaledwie kilkanaście metrów. Poza tym taka urozmaicona rzeźba terenu ma też swoje plusy. Moja kochana żona zgodziła się na takie rozwiązanie, a ja miałem kolejne dni "z głowy" w związku totalną przebudową planu zadrzewienia. Program rozwijał się w błyskawicznym tempie i w podobnym tempie rosła ilość planowanych drzewek. Stopniowo dochodziły ich kolejne dziesiątki, aby na koniec (tj. czas pierwszych nasadzeń w październiku 2015 r.) osiągnąć liczbę ok. 120 (nie licząc krzewów owocowych). Równolegle z pracami koncepcyjnymi postępowały prace w terenie - m.in. jego porządkowanie, orka, nawożenie obornikiem, "glebogryzienie", bronowanie, a na koniec eliminacja kamieni i innych "ciał obcych". W międzyczasie z bólem serca postanowiliśmy wyburzyć ładną, ale wielką i zasłaniającą pół przyszłego "OgroBotka" stodołę. W pewnym momencie pojawiła się też koncepcja wygospodarowania części terenu pod uprawę drzew i krzewów owocowych, czyli założenia mini sadu. Ponieważ działka jest położona pod lasem, konieczne stało się wykonanie ogrodzenia (tym bardziej, że częstymi gośćmi są nas sarny; czasem, choć rzadko - także dziki). Z ekonomicznej konieczności wybór padł na najtańszy wariant czyli siatkę leśną rozpiętą pomiędzy drewnianymi stemplami. Ogrodzenie zostało wykonane w ostatnim tygodniu września, a już 2 października przywiozłem pierwsze 26 drzewek, które (wszystkie! sam!) zasadziłem następnego dnia :).

Planując starannie rozmieszczenie drzew, starałem się uwzględnić i pogodzić możliwie dobrze wiele kryteriów. Przede wszyskim były to:
- Kryteria związane z preferencjami gatunkowymi. Chodziło o to, aby np. drzewa światłolubne, a wśród nich zwłaszcza te najniższe, nie były zasłaniane przed słońcem przez inne drzewa. Z kolei drzewa higrolubne powinny się znaleźć w możliwie nisko położonych miejscach, stanowiących wilgotne niecki. Wreszcie duże i rozłożyste drzewa powinny mieć nieco więcej przestrzeni niż drzewa o wąskiej koronie.
- Kryteria użytkowo-ozdobne. Ogród ma być dla człowieka, a nie człowiek dla ogrodu, dlatego równie ważne jak wymagania gatunkowe, są względy estetyczne. Drzewa najbardziej dekoracyjne powinny zatem zostać usytuowane na skraju nasadzeń, najlepiej od strony widocznej z okien domu i przyszłej altanki. Oczywiście im niższe, tym bardziej z przodu, tj. bliżej punktów obserwacyjnych. Eksponowane czoło lasu powinny więc w miarę możliwości stanowić drzewa takie jak magnolie, jarząby, surmie, kasztanowce żółty i czerwony, jesion pensylwański, tulipanowce, klony, ambrowce itp.
- Kryteria filo-genetyczne i geograficzne. Kolejne ważne założenie było takie, że drzewa mają tworzyć nie zwykły, chaotyczny las, ale być możliwie pogrupowane wg zasad pokrewieństwa oraz swoich rodzimych obszarów występowania. I tak na przykład zgrupowane razem powinny być drzewa z różnych gatunków należących do tego samego rodzaju, aby w jednym miejscu można było obserwować wzajemne podobieństwa i różnice pomiędzy nimi (np. pomiędzy klonami pospolitym, polnym, jaworem, srebrzystym itp.). Na podobnej zasadzie w swoim niedalekim sąsiedztwie powinny rosnąć drzewa należące do tej samej rodziny (np. wierzbowatych - wierzba i topola, bukowatych - buk, dąb, kasztan jadalny, bobowatych - robinia, bożodrzew, glediczja, perełkowiec, kłęk itd.). Oddzielone od siebie powinny oczywiście zostać drzewa nagonasienne (iglaste) i okrytonasienne (liściaste). Drzewa "gatunkowo prastare", a przy tym wyjątkowo ciekawe, takie jak miłorząb, metasekwoja, cypryśnik, tulipanowiec i magnolia powinny wspólnie tworzyć najbardziej unikalną grupę. Na to wszystko trzeba nałożyć obszar rodzimego występowania. I tak np. osobno należy starać się rozmieścić drzewa pochodzące z Europy, Ameryki Północnej czy Azji.
- Kryteria związane z biotopem. W tym z kolei punkcie chodziło o to, aby wyodrębnić pewne grupy drzew tworzące jak gdyby mini-siedliska na wzór tych występujących w naturze. I tak np. zgrupowane razem higrolubne wierzby, topole, jesiony i wiązy będą tworzyć obszar "lasu łęgowego", z kolei rosnące obok siebie brzozy, osiki, graby, klony, dęby, buki, lipy itp. utworzą typowy polski las liściasty.
- Kryteria tematyczne. W ramach wcześniejszych podziałów starałem się utworzyć tematyczne grupy drzew tworzących odrębne "klimaty" ze względu na swój specyficzny wygląd. Przykładowo las bajkowo wyglądających (pokrój, kora) orzechów i kasztanowców będzie przechodził w "horrorystycznie" wyglądający las złożony ze skrzydłorzechów, wiązów i olsz czarnych. Jesienią, ze względu na oszałamiające przebarwienie liści, najbardziej wyróżniać się będzie obszar zlokalizowanych blisko siebie klonów, modrzewi i brzóz i grabów, wśród których będzie można przechadzać się brodząc po kostki w opadłych złotych liściach. Zupełnie inny klimat utworzą niebieskawo zabarwione liście rosnących obok siebie jarząbów szwedzkich. Tematem może być również kora drzew czy podobieństwa nie spokrewnionych ze sobą gatunków. Przykładowo obok siebie będą rosły posiadające podobną korę platan klonolistny Platanus acerofolia (dosł. platan klonolistny) i klon jawor Acer pseudoplatanus (dosł. klon pseudoplatan). Topola balsamiczna będzie rosła niedaleko orzechów włoskich i buków, a topola biała - obok brzóz. Będą też zestawienia na zasadzie kontrastu - np. czarnokora leszczyna turecka rosnąca w pobliżu białokorych brzóz.
- Kryterium "ukryte skarby". Ostatnie kryterium miało na celu delikatne ukrycie najciekawszych drzew w głębi lasu tak, aby nie były one dostępne jak na przysłowiowym "talerzu". Dotarcie do takiego drzewa powinno zostać okupione przynajmniej jakimś minimalnym wysiłkiem i być nagrodą dla dociekliwych zwiedzających. Istnieje też praktyczny aspekt tego zagadnienia. Chodzi mianowicie o to, aby najcenniejsze drzewa były choć trochę chronione przed niekorzystnymi czynnikami czy to atmosferycznymi, czy związanymi z ewentualnymi szkodnikami, którym udałoby się przedostać do środka mimo ogrodzenia.

Aby, uwzględniając możliwie najlepiej wszystkie w/w kryteria, zaplanować ogród zawierający ponad 120 drzew,
napisałem specjalny program Garden Planner.

Dzięki programowi mogłem m.in. łatwo dodawać "drzewa" rozmaitych gatunków i przesuwać je, śledząc na bieżąco ich wzajemne odległości oraz odległości od ogrodzenia.
Powstająca w ten sposób mapka po wydrukowaniu stała się doskonałą pomocą przy późniejszym rozmieszczaniu rzeczywistych drzew w terenie.

Jak widać, w odróżnieniu od opisywanego wcześniej ogrodu rodziców, w którym drzewa były sadzone spontanicznie przez wiele lat i przez różne osoby, "mini ogród botaniczny" w Zawadzie jest tworem gruntownie przemyślanym i dokładnie zaplanowanym. Stanowi to z jednej strony ogromną zaletę, z drugiej jednak trochę pewnie będzie mi tu brakować rychwałdzkiej spontaniczności. Myślę jednak, że z czasem same posadzone drzewa wprowadzą ową spontaniczność w związku z różnicami pomiędzy gatunkami oraz osobniczymi.

Poniżej rozpisana na lata i ilustrowana zdjęciami szczegółowa historia naszego mini ogrodu botanicznego (zwanego pieszczotliwie "OgroBotkiem") w Zawadzie.

     Rok 2014
     Rok 2015
     Rok 2016
     Rok 2017

Pomiary