Ostatnia
modyfikacja:
2018-04-07

Mini ogród botaniczny w Zawadzie - 2018 r.

Licznik odwiedzin:
 



Rok 2018

2018-03-15. No niestety. Wygląda na to, że karczowniki zrobiły swoje. 4 z 5 jabłonek mocno przechyliły się, a ich pnie są osadzone w ziemi podejrzanie luźno. W części sadowniczej kretowina na kretowinie i dużo korytarzy nornic. Nie wygląda to dobrze.

2018-04-06. Wiosna na całego! Na zewnątrz 15*C i słońce. Jabłonki powoli otwierają pąki, ale obawiam się, że po wypuszczeniu liści obumrą. No cóż, zobaczymy. Inne drzewa fajnie przetrwały i powoli budzą się do życia, zwłaszcza lilaki, jarząb brekinia i modrzewie.

2018-04-06. Wysadziłem na zewnątrz zrzezy topól. Tym razem już nie do cienia tylko w słoneczne miejsce - blisko docelowego i w większych odległościach od siebie. Są to w kolejności (od dołu): topola balsamiczna z Polanki, topola balsamiczna z Rychwałdu, topola kanadyjska z Rychwałdu, topola czarna ze Świątników Górnych, topola czarna z Parku Jordana, topola szara z Polanki i topola szara z Armii Krajowej w Krakowie. 80% ziemi przywiezionej w ubiegłym roku od Gurgula (planowanej pod szklarnię) wykorzystałem do wyrównania kolein po koparce. Pozbierałem do worków po węglu ziemię z kretowin - razem 10 25kg worków!

2018-04-07. Rozrównałem kretowiny w części sadowniczej i przypalikowałem osłabione jabłonki oraz inne skrzywione drzewka (w tym podparłem korekcyjnie platana). Wykorzystałem paliki co do jednego. Teraz pozostaje tylko czekać na "upgradowe" drzewka ze szkółek Juszczaka (4m buk i klon zwyczajny, 3.5m modrzew europejski, 2.5m jarząb szwedzki), Gurgula (duży wiąz szypułkowy, kasztan jadalny, klon jesionolistny, buk czerwonolistny i jarząb pospolity) i Buczkowic (2.5m topole balsamiczne). Aha - znalazłem szkółkę, która sprzedaje 2m kłęki kanadyjskie!

2018-04-09. Przyciąłem drzewka owocowe i parę innych (np. topole balsamiczne). Najmocniej ruszają z rozwojem liści zrezy topoli balsamicznej z Rychwałdu.

2018-04-10. Byłem dziś wybrać drzewka w szkółce pana Juszczaka. Największe wrażenie robi przepiękny, niemal 5m buk o wspaniałym pokroju. Upatrzyłem sobie go już w tamtym roku i zarezerwowałem. Niestety nie jest zadołowany, więc mogą być problemy z przyjęciem się, a już na pewno drzewo po przesadzeniu będzie chorować. Ale trudno, spróbujemy, bo dla takiego pokroju warto! Oprócz buka, zamówiłem jeszcze także zarezerwowanego w ubiegłym roku ponad 5m klona pospolitego (w doniczce!) oraz zadołowanego ok. 3m jarząba szwedzkiego o wyjątkowo pięknym pokroju i także zadołowanego, wyjątkowo "muskularnego" kasztanowca pospolitego o wysokości ok. 2.5m. Niestety nie znalazłem ładnego modrzewia europejskiego.

2018-04-14. Zasadziłem wspólnie z panem Władkiem zakupione w szkółce Gurgula w Krakowie następujące drzewka: pięknego 3.4m buka czerwonolistnego, 3m chudziutkiego modrzewia europejskiego, 2.5m wiąza szypułkowego oraz 1.75m jarząba pospolitego (na miejsce tego z obłamanym pniem, który poszedł do lasku Eli).

2018-04-15. A zatem wiosna! Wizualnie najbardziej wyraziście rozpoczyna ją oczywiście forsycja. Piękną zielenią zachwycają już modrzewie, likaki, brzozy, kasztanowiec czerwony i jarząb pospolity. Pąki zaczyna rozwijać też wiele innych drzew, np. topole balsamiczne i biała, kasztanowiec żółty i metasekwoje. Kłęk przeżył kolejną zimę!

2018-04-16. Przesadziłem do lasu 4 drzewka: 3.25m lipę szerokolistną, 2.35m buka pospolitego, 4.2m klona pospolitego i 1.75m modrzewia eurojapońskiego - dwa pierwsze posadziłem w głębi lasu, dwa następne - na jego skraju.

2018-04-19. Wykopałem z gruntu 5 dużych drzewek: krzywe kasztanowiec biały i jarząb szwedzki, dąb nie-bez-szypułkowy, ledwie wegetującą mnagnolię Soulange'a i mającą liście tylko na końcach długich konarów surmię bignoniową. Załadowałem je na przyczepkę i swoim wspaniałym holownikiem (Ford Focus ;-) zawiozłem do szkółki Juszczaka w celu dokonania upgrade'u (dostałem za nie zniżkę 100 PLN). Po przywiezieniu zasadziłem ogromnego, 4.4m buka pospolitego o wspaniałym pokroju, 3.5m jarząba szwedzkiego i muskularnego, 2.2m kasztanowca białego. Akurat dzisiaj musiała oczywiście przyjść przesyłka, więc... zasadziłem obok siebie dwa małe orzechy szare (aby mogły się wzajemnie zapylać) i jesiona pensylwańskiego, a pozostałe roślinki - porzeczkę złotą, śnieguliczkę białojagodową, tawułę van Houte'a i pęchcerznicę kalinolistną - zadołowałem. Pozostało do zasadzenia 10 (słownie - dziesięć) wysokich (1.6m) tui od Juszczaka. Okazało się, że pod cienką warstwą ziemi przy bramie jest... kamienno-żwirowy nasyp. 5 ostatnich sadziłem wspomagając się czołówką. Najtrudniejszą dziurę wykopała jednak moja kochana małżonka :). Wszystko odbyłoby się bez takiego "zapalenia płuc", gdyby zgodnie z wczorajszą umową pojawił się pan Władek. Ale, jak to bardzo często bywa, nie pojawił się. Sztychówka nie czuje ostrza, a ja nie czuję krzyża. Właściwie to chyba w ogóle niczego nie czuję. A teraz idę mieć zawał ;).

Fajnie, że tyle rzeczy udało się zrobić, mam jednak obawy o najważniejsze drzewo - przepięknego buka o wspaniałym pokroju. Czekałem na niego ponad rok. Niestety, został wykopany ze bardzo małą bryłą korzeniową i szanse na jego przyjęcie oceniam na 20%. W związku z sytuacją udało mi się zejść z cena do 100 PLN i zamówić na ewentualna zamianę innego ładnego (ale już nie tak; tak już nie można!) buka. Zrobiłem co mogłem - poskracałem gałęzie za wyjątkiem wierzchołkowych, użyłem dobrej ziemi i dużej ilości ukorzeniacza, solidnie opalikowałem, obficie kilka razy podlałem. Czarno to widzę, ale nie darowałbym sobie, gdybym nie spróbował uratować takiego drzewa. Rokowania dla jarząbu i kasztanowca dużo lepsze, ale też nie rewelacyjne. Ano, zobaczymy co będzie. P.S. Kupowanie drzewek w tym okresie to prawdziwe szaleństwo.

Okazały, 3.5m jarząb szwedzki Wspaniały, 4.4m buk pospolity,
którego upatrzyłem sobie rok temu.
Niestety szanse przyjęcia się
są bardzo nikłe :(.
Muskularny, 2.5m kasztanowiec pospolity

10 1.6m tui. Ich posadzenie w żwirowym podłożu stanowiło nie lada wyzwanie.

2018-04-20. Dosadziłem ostatnią tuję (zadołowaną - wczoraj brakło ziemi) oraz posadziłem kupioną u Urbaników piękną, 1.6m magnolię 'Susan' (mieszaniec magnolii purpurowej 'Nigra' oraz magnolii gwiaździstej 'Rosea', wyhodowany w latach pięćdziesiątych w USA).

Magnolia 'Susan'

2018-04-20. Bardzo ładnie rozwijają się zrzezy topól - zwłaszcza balsamicznej z Rychwałdu, ale widać, że powoli startują też inne - przede wszystkim kanadyjka z Rychwałdu, topole czarne a nawet... topole szare! Te ostatnie mają zaledwie lekko otworzone pąki, więc, podobnie jak w ubiegłym roku. mogą nie przeżyć. Zobaczymy.

Rozwijające się ze zrzezów sadzonki topól (po lewo - balsamicznej z Rychwałdu, po prawo - kanadyjskiej Centralnej z Rychwałdu)

2018-04-21. Przesadziłem do lasu małą lipkę drobnolistną, która rosła niegdyś w "kamiennym kręgu". Także do lasu przesadziłem buka czerwonolistnego; dokładnie w miejsce jednej z trzech zasadzonych w tamtym roku topól balsamicznych, ogryzionych na śmierć przez sarny. Żona się uparła żeby do lasu, no to niech już ma :/.

2018-04-22. Takie tam wiosenne impresje :).

Jarząb brekinia Klon diabelski Jodła pospolita