Ostatnia
modyfikacja:
2014-05-04

 5.1.4. Topola włoska przy Młynówce Królewskiej została ścięta.

Licznik odwiedzin:

30 października 2013 r. Tego dnia wróciłem z pracy nieco później niż zwykle. Mimo zapadającego zmroku od razu zauważyłem charakterystyczną wyrwę w krajobrazie widzianym z okna. A więc stało się...

Poszedłem na miejsce. Wszystko zostało dokładnie uprzątnięte, teren wyrównany; gdyby nie brak trawy w tym miejscu, można by się nawet nie domyślić, że kiedyś (ba - dzisiaj!) rosło tutaj drzewo. I to jakie drzewo... Pomyśleć, że jeszcze rano patrzyliśmy na nie z Kasią. Nie udało mi się nawet zrobić zdjęć powalonej topoli. Może po powrocie ze świąt usunę warstwę ziemi i spróbuję policzyć słoje (o ile pniak nie został wykarczowany, ale pewnie został). Jedyny pozytywny akcent jest taki, że kilka metrów dalej w nasadzeniu zastępczym posadzone zostało ok. 3m wysokości drzewko i jest to... również topola! Prawdopodobnie włoska, bo nie sądzę żeby w tak wąskim miejscu sadzono typową topolę czarną lub "kanadyjkę". Tak więc życie za życie, przynajmniej tyle...

Coś ważnego dla mnie właśnie się skończyło. Pewien rozdział został zamknięty. "Mojej" topoli już nie ma. Pamięć o niej pozostanie jednak we mnie na zawsze. Jeszcze dłużej pozostanie w sieci...

Moja topola
Smutny widok z okna po ścięciu topoli.

Moja topola Moja topola Moja topola
Widok od strony południowej. Drzewo zostało dokładnie wykarczowane. Gdyby nie brak trawy,
można by się nie domyślić, że tu kiedyś rosło...
Nasadzenie zastępcze
w postaci młodej topoli
(włoskiej?).

W tym miejscu chciałem raz jeszcze podziękować wszystkim, którzy przez ostatni rok wpierali mnie w walce o uratowanie lub przynajniej rzetelne zbadanie "mojej" topoli. To pierwsze się nie udało (bo nie mogło), ale to drugie - tak. Dziękuję przede wszytkim panu Mariuszowi Waszkiewiczowi, który poświęcając swój prywatny czas zgodził się formalnie wystąpić o ponowne zbadanie drzewa i bez którego działań topola zostałaby ścięta (bez dokładnego zbadania!) już w 2012 roku, panu Wojciechowi - architektowi zieleni, który nieodpłatnie dwa razy dokonał fachowych oględzin drzewa, pani podinspektor Katarzynie Filipek, która doradziła mi cały szereg działań prawnych, pani Jadwidze Kurdziel - kierowniczce Referatu Ochrony Zieleni WKŚ, która pokierowała mną w czynnościach związanych z oddaniem sprawy do SKO, panu Tadeuszowi Stanowskiemu - prezesowi LOP, który doradził mi złożenie pisma do WKŚ, pani Barbarze Mirek z Chorzowa - mojej "drzewnej przyjaciółce", która udzialała mi praktycznych porad prawnych i podtrzymywała na duchu, mojej Mamie, która wspierała mnie mentalnie przez cały ten czas, wreszcie wiernym Czytelnikom, którzy w swoich mailach przysyłali mi najróżniejsze rady, a przede wszystkim dodawali prawdziwej otuchy. Wszystkim Wam raz jeszcze bardzo dziękuję!

Początek strony

Zobacz też:
Rejestr Polskich Drzew Pomnikowych
Tomasz Niechoda, Janusz Korbel -
Drzewa Białowieskiego Parku Narodowego

Apel naukowców w obronie Parku Śląskiego przed masową wycinką drzew
Elitarny Katalog Stron
Darmowy katalog stron www - dodaj stronę - linki
Łódzkie Obywatelskie Forum Ekologiczne
Konkurs Drewno jest wspaniałe (Nadleśn. Łopuchówko)